Zdawalność matury
w roku 2015:
99,3%

Nadchodzące wydarzenia

Historia

Niezmiernie ważnym wydarzeniem w historii Miechowa było utworzenie Gimnazjum - pierwszej szkoły średniej na terenie miasta i powiatu. Istotną rolę w utworzeniu tej ważnej placówki oświatowej odegrał Społeczny Komitet Obywatelski w składzie: prezes Leonard Miroszewski, wiceprezes Antoni Zaporski, sekretarz Gustaw Ponikowski, skarbnik Ignacy Dotkiewicz oraz członkowie: Nawroczyński, Morawski, Malatyński, Śladkowski, Urban, Godlewska, Łącki, Łukasiewicz, Bielecki, Wiśnicki i Zdanowski. Była to grupa ludzi o różnym przekroju społecznym z udziałem przedstawicieli ziemian, chłopów i inteligencji. Ich staraniom o uruchomienie szkoły sprzyjały wydarzenia związane z l wojną światową. W wyniku walk frontowych z terenu Królestwa Polskiego - ziem zaboru rosyjskiego zostali wyparci Rosjanie. Do Miechowa już w początkowym okresie wojny wkroczyły oddziały austriackie. Tak więc w zasięgu administracji austriackiej znalazła się większość ziem byłej Kongresówki. Polityka autonomii prowadzona przez Austriaków na okupowanych terenach polskich tolerowała rozwój szkolnictwa polskiego w przeciwieństwie do pozostałych zaborów. W wyniku starań Komitetu Obywatelskiego zgromadzone zostały odpowiednie środki pieniężne niezbędne dla uruchomienia szkoły. 26 sierpnia 1916 roku Komitet przekazał pisemnie misję utworzenia Gimnazjum inżynierowi Tadeuszowi Lechowi, któremu powierzono funkcję dyrektora tworzonego Gimnazjum Realnego z płacą trzy tysiące rubli rocznie. Dyrektorowi Lechowi zlecono również zorganizowanie personelu nauczycielskiego legitymującego się odpowiednimi kwalifikacjami zawodowymi. Inżynier Tadeusz Lech urodził się w 1877 roku w Lukowie w powiecie kieleckim.Do gimnazjum uczęszczał w Kielcach i ukończył je z odznaczeniem w 1897 roku. Studia wyższe kontynuował przez dwa lata na Wydziale Matematyki Uniwersytetu Warszawskiego a następnie przeniósł się do nowo otwartej Politechniki Warszawskiej również na Wydział Matematyki. Studia ukończył w 1903 roku uzyskując dyplom inżyniera. Zanim przybył do Miechowa aby objąć funkcję dyrektora nowo tworzonego gimnazjum, przez pewien czas pracował w fabryce "Szajblera" w Lodzi, później rozpoczął pracę w szkolnictwie prywatnym w Szkole Handlowej w Kaliszu a następnie w Gimnazjum gen. Chrzanowskiego w Warszawie i kilku innych placówkach szkolnych na terenie Warszawy. 21 września 1916 roku nastąpiło otwarcie Gimnazjum. Uroczystość odbyła się w sali Teatru Miejskiego, którego drewniany budynek zburzony po II wojnie światowej, znajdował się obok dzisiejszej poczty. Rok szkolny 1916/17 stał się pierwszym rokiem działalności 8 - klasowego Gimnazjum Realnego. Nowo otwarta szkoła przyjęła imię Tadeusza Kościuszki - bohatera narodowego wsławionego walką o niepodległość kraju i Stanów Zjednoczonych. W skład grona nauczycielskiego powołanego przez dyrektora Lecha wchodzili: sędzia Jeskłowski, J. Kryński, K. Kukliński, W. Niezabitowski, W. Piekarska, J. Urban, S. Walczak, ks. S. Zapałowski i J. Zaporska. Ta ostatnia uczyła języka polskiego i pracowała najdłużej spośród profesorów pierwszego grona pedagogicznego Gimnazjum. J. Zaporska uczyła przez cały okres międzywojenny i przez kilka lat po wojnie, a w okresie okupacji uczestniczyła w tajnym nauczaniu. W roku szkolnym 1919/20 szkołę opuściło 11 pierwszych maturzystów. Byli to: Stefan Bogacki, Stanisław Gajdziński, Franciszek Kurczych, Kazimierz Łacie, Zygmunt Łacie, Stanisław Łoś, Eugeniusz Madej, Jan Piekarczyk, Motyl Solewicz, Bolesław Szczeciński, Józef Trojanowski. W 1985 roku zmarł prawdopodobnie jako ostatni z wyżej wymienionych maturzystów Stanisław Łoś. Pochowano go w Białymstoku, gdzie pełnił przez długi czas funkcję w-cedyrektora technikum ekonomicznego. Podczas II wojny światowej przebywał jako jeniec w obozie oficerów polskich (w Niemczech na terenie Murnau), których losy tak bardzo związały się z naszą szkołą. Jego życzeniem przed śmiercią było powiadomienie mieszkańców Miechowa o jego zgonie. Ta ostatnia wola została spełniona. Początkowo Gimnazjum było placówką prywatną. Za naukę uczniowie płacili wysokie opłaty tzw. czesne. W pierwszych latach istnienia szkoła borykała się nie tylko z poważnymi trudnościami finansowymi związanymi z jej funkcjonowaniem, ale także z problemami lokalowymi. Zajęcia lekcyjne odbywały się w kilku budynkach na terenie Miechowa, jak: domu Ogórkiewicza przy skrzyżowaniu ulicy Jagiellońskiej z Wesołą, kamienicy na rogu ulicy Krakowskiej obok dawnej restauracji Cieślaka ( dziś ulica Piłsudskiego ), a także gmachu poklasztornym obok miejscowego kościoła. Ta trudna sytuacja lokalowa szkoły uległa radykalnej poprawie po zakupieniu od miechowskiej rodziny Gurbielów obszernego budynku w roku 1921. Budynek zakupiono ze środków finansowych zgromadzonych przez Komitet Rodzicielski ze składek rodziców uczniów i społeczeństwa miechowskiego.Gmach ten szybko adoptowano dla celów szkolnych. Jednocześnie Komitet Rodzicielski przekazał zakupioną placówkę ówczesnemu Ministerstwu Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, zastrzegając, że będzie się w nim mieścić Gimnazjum miechowskie. Tak więc od tej pory Gimnazjum stało się placówką państwową kierowaną efektywnie przez Tadeusza Lecha. Zaangażowany politycznie w środowisku miechowskim kandyduje i zostaje wybrany w roku 1931 na posła z ramienia Stronnictwa Narodowego - pełnił funkcje posła przez dwie kadencje. Po jego ustąpieniu obowiązki dyrektorów gimnazjum miechowskiego pełnili: Kazimierz Sieradzki, Antoni Artymiak, a w roku 1932/33 stanowisko dyrektora objął Franciszek Łapka. Jeszcze za dyrektora Lecha zakupiono przyległy teren, na którym założono ogród i sad wzdłuż ulicy Konopnickiej. Dzięki inicjatywie dyrektora Łapki i przy poparciu Komitetu Rodzicielskiego, dużym zaangażowaniu prof. Ludomira Mazurka nauczyciela ćwiczeń cielesnych urządzono boisko sportowe przesuwając koryto Miechówki poza obiekt sportowy. Dotychczas zajęcia z wych - fiz. odbywały się na placu byłej targowicy, boisku szkoły podstawowej oraz sali gimnastycznej Gimnazjum Żeńskiego. W okresie międzywojennymw szkole urządzono i wyposażono w pomoce naukowe pracownie przedmiotowe do: fizyki, chemii, geografii i historii, dzięki czemu eliminowano w dużym stopniu nauczanie werbalne na rzecz poglądowego. Zorganizowano również bibliotekę szkolną, oraz utworzono gabinet lekarski i stomatologiczny. W zachodnim skrzydle budynku na pierwszym piętrze urządzono aulę pełniącą przez wiele lat funkcje zastępczej sali gimnastycznej. Już w pierwszych latach Gimnazjum stało się ważnym ośrodkiem życia kulturalnego w środowisku. W okresie międzywojennym młodzież Gimnazjum redagowała pismo "Nasze Życie". Czytając dziś jego kolejne numery można stwierdzić, iż obejmowało ono szeroki wachlarz zagadnień dotyczących życia społeczno - politycznego, kulturalnego oraz sportowego. Szczególnie dużo uwagi poświęcano ówczesnemu życiu szkoły. Zamieszczali w nim swe artykuły uczniowie szczególnie uzdolnieni humanistycznie, jak: Edward Marzec - późniejszy wiceminister kultury, Julian Czekaj i Stanisław Sakłak początkujący poeci, którzy przez przedwczesną śmierć nie rozwinęli w pełni swych talentów pisarskich, Franciszek Tkaczyk, Tadeusz Kopeć, Jan Grzywnowicz, Bolesław Patej, Apoloniusz Józefowicz, Antoni Karwat, Ludwik Włudarczyk i wielu innych. Duże zasługi w rozwoju życia kulturalnego w szkole w tym okresie miał prof. Antoni Wala zatrudniony jeszcze przez dyrektora Lecha. Przybył do Miechowa wraz z żoną - nauczycielką biologii i dwoma synami "na ręku" jak stwierdził podczas mojej wizyty u niego wiosną bieżącego roku.Był wyróżniającym się nauczycielem polonistą i społecznikiem. Oprócz pracy zawodowej opiekował się drużyną harcerską imienia Romualda Traugutta, hufcem szkolnym zrzeszającym starszą młodzież. Prowadził dwie biblioteki: nauczycielską i uczniowską, kółko literackie oraz opiekował się teatrem szkolnym, który corocznie dawał kilka przedstawień dla uczniów i środowiska. Repertuar jego najczęściej był związany z obchodami rocznic i świąt narodowych. Wystawiono, jak podaje prof. Wala, sztuki: Żeromskiego np: "Powstaniec 1863 r." i "Skąpca" Moliera oraz przedstawienia związane z tematyką legionów Piłsudskiego, jako że był gorącym zwolennikiem Marszałka, co również starał się zaszczepić młodzieży. Z wielkim sentymentem wspomina po prawie 60 latach o teatrze szkolnym były uczeń Urbański, pomimo iż w naszej szkole przebywał zaledwie jeden rok. W szkole działało wiele kółek przedmiotowych, które dawały uzdolnionej młodzieży możliwość pogłębiania swojej wiedzy. Rozwojowi zainteresowań muzycznych sprzyjało utworzenie szkolnych orkiestr: symfonicznej i dętej, dla których sprzęt muzyczny zakupił Komitet Rodzicielski. Długoletnim i zasłużonym kapelmistrzem był Franciszek Wyszkowski. Orkiestra dęta działała jeszcze przez kilka lat po zakończeniu II wojny światowej, była chlubą szkoły i Miechowa. Szkoła spełniała również solidnie ważną rolę wychowawczą i opiekuńczą. W tym zakresie szczególnie wyróżniała się wśród nauczycieli prof. Bronisławaferlecka nazywana z tej racji przez uczniów "Ciocią". Organizowała ona pomoc materialną dla młodzieży znajdującej się w trudnych warunkach materialnych. Istotną rolę w tym zakresie spełniał również Komitet Rodziciellski, którego długoletnim przewodniczącym był sędzia Stanisław Staszewski - ojciec prof. Wisławy Seredyńskiej zatrudnionej w naszej szkole w charakterze nauczycielki historii po wyjeździe z Miechowa prof. Wcisły. Elementem wychowawczym i wyróżniającym młodzież Gimnazjum było jej jednolite umundurowanie. W przypadku chłopców obejmowało ono: czapki rogatywki granatowe z niebieskim otokiem w klasach l - IV, a w klasach V - VIII amarantowym, mundurek granatowy z guzikami srebrnymi zapinany pod szyję, ze sztywnym kołnierzykiem, na którym umieszczone były paski zróżnicowane dla klas młodszych i starszych w kolorze srebrnym i złotym. Po reformie Jędrzejewicza 1933/34 wprowadzone zostały czapki maciejówki okrągłe, granatowe z otokiem w kolorze bordo. Czapkę przyozdabiał metalowy znaczek z otwartą książką i kagankiem oświaty. Każdy uczeń nosił obowiązkowo na lewym rękawie tarczę z numerem szkoły ustalonym przez władze kuratoryjne. Dla uczniów naszego Gimnazjum był to numer 334. Chłopcy na granatowych spodniach mieli wąskie lampasy w kolorze bordo i niebieskim. Na umundurowanie dziewcząt składały się: białe bluzeczki i spódniczki granatowe plisowane, granatowe bereciki z podobnym emblematem jak chłopcy oraz numerem szkoły przyszytym na rękawie. W szkole przestrzegano zakazu ondulacji włosów i malowania się dziecząt. Szczególną gorliwością wykazała się prof. Bronisława Terlecka i ksiądz prefekt Bronisław Świrszczewski. Wymagano także zapięcia bluzki pod szyją, a spódniczka nie mogła być krótka. Obowiązywał także zakaz chodzenia przez dziewczęta w spodniach nawet na wycieczkach szkolnych. Przynależność do społeczności uczniowskiej Gimnazjum tego okresu była dużym wyróżnieniem w środowisku, co napawało jego wychowanków dumą. W szkole nie występowały większe problemy wychowawcze. Przypadki złych zachowań były niezwykle rzadkie. Do nagannych zachowań należy zaliczyć kilka przypadków wybijania okien niektórym nauczycielom po zakończeniu roku szkolnego przez uczniów niepromowanych. Istotną rolę samowychowawczą spełniało wśród młodzieży harcerstwo, w ramach którego organizowano wycieczki i obozy sprzyjające wyrabianiu u młodzieży hartu ducha i tężyzny fizycznej. Z przyjemnością i sentymentem wspominają tamte czasy była drużynowa Wanda Kańska i inne harcerki tego okresu. Miechowskie gimnazjum było jedynym w południowo - wschodniej części województwa kieleckiego. Dlatego też do Miechowa przyjeżdżała uczyć się młodzież nie tylko z najbliższej okolicy, ale także z innych powiatów i województw. Wymieńmy dla przykładu: Kazimierze Wielką, Brzesko Nowe, Działoszyce, Proszowice, Słomniki. O dużej popularności miechowskiego gimnazjum zadecydował także wysoki poziom nauczania. Wielu uczniów to dzieci byłych urzędników carskich mieszkających w Miechowie przed wybuchem l wojny światowej oraz Polaków i Rosjan uciekinierów po rewolucjach 1917 roku w Rosji. Uczniowie najczęście dochodzili do szkoły, a mieszkający w Charsznicy i Dzia-łoszycach dojeżdżali kolejką wąskotorową, tak zwaną "ciuchcią". Uczniowie ze Słomnik i okolicy dojeżdżali autobusem, a po 1934 roku, kiedy wybudowano linię kolejową Kraków - Tunel, dojeżdżano pociągiem. Zamożniejsi mieszkali na stancjach, które musiały posiadać licencje władz szkolnych lub u krewnych. Dyrekcja i i Komitet Rodzicielski widziały potrzebę zbudowania internatu, który jednak nie powstał z powodu wybuchu wojny. Prawidłowa praca wychowawcza z młodzieżą dawała właściwe efekty i sprzyjała kształtowaniu wśród niej postaw patriotycznych.Już w pierwszych latach istnienia Gimnazjum jego wychowankowie dali wyraz temu uczestnicząc ochotniczo w wojnie polsko - bolszewickiej w 1920 roku. Dziś po prawie 80 latach trudno jest ustalić ilość i nazwiska ochotników. W rozmowie z najstarszym wychowankiem Gimnazjum Panem Romanem Rudziszem z Książa Wielkiego i Panią Bogacz z Miechowa ustaliliśmy zaledwie kilka nazwisk naszych uczniów: Władysław Mazur z Jeżówki, Anioni Dziwosz z Książa Małego, Bogacz( 16 lat) i Kwapień z Miechowa. Wśród ochotników znalazł się również prefekt Gimazjum Żeńskiego ks. Maksymilian Skrzypczyk kapelan prawdopodobnie 25 pułku piechoty wsławionego walkami o Lwów. Dowody głębokiego patriotyzmu dali również wychowankowie naszego Gimnazjum w okresie II wojny światowej 1939 - 45 r. Oprócz Gimnazjum Męskiego przez wiele lat funkcjonowała w Miechowie 6 - klasowa Szkoła Komitetu Gimnazjalnego. Jej założycielem był także Tadeusz Lech. Uczennice, które uczęszczały w pierwszych latach po założeniu do tejże szkoły to: Chrupczałowskie, Lechówna, dwie starsze Kubackie, siostry Trojanowskie, Agata Kozłowska, Marianna Kurczykówna, Nowicka, Śladkowska, Anna Wasilewska. Szkoła nie dawała matury, dlatego aby ją uzyskać absolwentki uczęszczały do 8 - klasowego gimnazjum w Olkuszu. Maturę w Olkuszu zdobyły między innymi: Jadwiga Lechówna, Anna Wasilewska, Zofia Kubacka, Janina Śladkowska. Zajęcia lekcyjne odbywały się w kamienicy Kubackich przy ul. Sienkiewicza nr 9 (na przeciw dzisiejszego Pomnika Partyzantów). Po kilku latach szkoła ta została przeniesiona do budynku poklasztornego obok kościoła na tak zwane "pustki". Na parterze szkoły znajdowały się sale lekcyjne, oraz duża sala gimnastyczna, a na pierwszym piętrze również sale klasowe, kancelaria, oraz biblioteka wydzielona z części korytarza. Do szkoły były przyjmowane bez egzaminu uczennice, które ukończyły czwartą klasę szkoły powszechnej. Po ukończeniu klasy V, VI lub VII przyjmowano do odpowiednio wyższej klasy. Początkowo oba gimnazja miechowskie - męskie i żeńskie posiadały wspólną dyrekcję. Kolejnymi dyrektorami gimnazjum żeńskiego byli: Tadeusz Lech, a później Franciszek Gąsiorek i Michał Wołłowicz już jako odrębni dyrektorzy placówki. Nauczycielami szkoły byli w większości profesorowie gimnazjum męskiego. Uczennice szkoły rekrutowały się z Miechowa, Charsznicy, Działoszyc, Słomnik i innych okolicznych miejscowości. Lekcje pierwszą rozpoczynano modlitwą. Religii uczyli księża: Bronisław Świrszczewski i Maksymilian Skrzypczyk. Uczennice wyznania mojżeszowego podczas lekcji religii miały czas wolny. Ubiór uczennic był skromny, ale schludny. Szkoła nie posiadała patrona ani sztandaru. W początkowym okresie nie było drużyny harcerskiej. Powstała ona po kilku latach i prawdopodobnie nosiła imię Emilii Plater. Drużynową w latach 1924 -1925 była starsza uczennica Maria Plewniakówna. W szkole działał chór prowadzony przez nauczycielkę śpiewu: Stefanię Korczakównę - Kryńską. Śpiewano najczęściej w kościele podczas mszy o godz 9.00 oraz w kaplicy szkolnej (byłej cerkwi). Do kościoła uczęszczano zbiorowo w niedziele i święta po uprzedniej zbiórce przed szkołą. Z okazji ważnych świąt państwowych i rocznic odbywały się akademie z częścią artystyczną. Organizatorami ich byli: Izabela Polakiewiczówna i nauczyciel rysunku Jerzy Soplica. Szczególnie podniosły charakter miały, jak podają uczennice tejże szkoły siostry Kubackie i Helena Armatys, uroczystości związane z powrotem ochotników - uczniów gimnazjum męskiego z wojny bolszewickiej, oraz uroczystości odsłonięcia pomnika Powstańców Styczniowych na miejscowym cmentarzu w 1923 roku. Za naukę w szkole płacono wysokie czesne wynoszące 40 zł miesięcznie. Uczennice mniej zamożne były częściowo zwalniane z tej opłaty. Zarówno do gimnzjum męskiego jak i żeńskiego uczęszczała też młodzież wyznania mojżeszowego. Ludność żydowska mieszkała w Miechowie od kilkuset lat. Za czasów Aleksandra Wielopolskiego (1862 r.) naczelnika Rządu Cywilnego w Królestwie Polskim Żydzizamieszkali w Miechowie podejmują na szerszą skalę działalność gospodarczą. Nabywają domy, place, szynki i sklepy. Budują bożnicę i urządzają poza miastem kirkut. Skupili oni w swych rękach prawie cały handel hurtowy, detaliczny oraz skup płodów rolnych, a także dużą część rzemiosła. W okresie międzywojennym wykonują również tzw. wolne zawody. Szacuje się, że w tym okresie ludność żydowska w naszym mieście stanowiła ponad 30 % ogółu mieszkańców Miechowa. Młodzież uczęszczająca do Gimnazjum ze względu na znaczne opłaty za naukę rekrutowała się głównie z zamożniejszych rodzin żydowskich. W latach 1922 -1939 egzamin dojrzałości w naszym Gimnazjum zdało 22 uczniów wyznania mojżeszowego. Dziewczęta żydowskie uczęszczały do 6 - klasowego Gimnazjum żeńskiego. Liczba uczennic jest dziś trudna do ustalenia. Po przekształceniu Gimnazjum męskiego w koedukacyjne chodziło do niego wiele Żydówek. Według relacji uczniów współ-kolegów. Romana Masłowskiego, Stefana Czarneckiego, Ludwika Włudarczyka, Władysława Mastrzykowskiego oraz uczennic Gimnazjum żeńskiego: Kubackich Heleny Armatys młodzież żydowska była pracowita, zdolna i koleżeńska.
WERSJA BETA